UGC a influencer: czym się różnią i co wybrać
W skrócie
Influencer sprzedaje Ci dostęp do swoich odbiorców: publikuje u siebie. Twórca UGC sprzedaje Ci film: nagrywa i oddaje plik z prawami, a publikujesz go Ty. Pierwsze daje zasięg cudzego profilu, drugie materiał do użycia w dowolnym miejscu, także w reklamach.
Oba rozwiązania wyglądają podobnie: ktoś w kadrze mówi o produkcie. Różnią się tym, za co płacisz i co zostaje po zakończeniu współpracy.
Najkrótsze porównanie
| UGC | Influencer | |
|---|---|---|
| Za co płacisz | Za film i prawa do niego | Za publikację na jego profilu i dostęp do odbiorców |
| Gdzie film się pojawia | Tam, gdzie zdecyduje firma | Na profilu influencera (i tam, gdzie umowa pozwala) |
| Co zostaje po współpracy | Plik, który możesz używać dalej | Zwykle sama publikacja |
| Kluczowa cecha | Materiał do reklam i własnych kanałów | Zasięg i zaufanie do konkretnej osoby |
| Czy liczą się obserwujący | Nie | Tak, to główna wartość |
Kiedy wybrać UGC
- Chcesz materiał do płatnych reklam i potrzebujesz kilku wersji do przetestowania.
- Zależy Ci na filmie na stronie produktu albo na własnym profilu.
- Nie szukasz konkretnej osoby, tylko naturalnego sposobu pokazania produktu.
- Chcesz mieć prawa do materiału bez zależności od profilu twórcy.
Kiedy wybrać influencera
- Zależy Ci na dotarciu do jego odbiorców, a nie tylko na samym filmie.
- Produkt wymaga polecenia przez rozpoznawalną osobę, bo zaufanie do osoby jest częścią sprzedaży.
- Budujesz rozpoznawalność w konkretnej społeczności albo regionie.
Jak to połączyć
W praktyce firmy często zaczynają od UGC, bo daje kontrolowany materiał do testów, a influencera dokładają, gdy wiedzą, który przekaz działa. Można też zrobić odwrotnie: film od influencera przerobić, jeśli umowa na to pozwala.
Jeśli planujesz użyć w reklamie materiału, który powstał u influencera, sprawdź w umowie, czy masz do tego prawo. To częsty punkt sporny. Opisujemy to w wpisie o prawach do wideo UGC.
Pułapki, które widać po obu stronach
Obserwujący to nie sprzedaż. Duży profil nie gwarantuje, że ktoś kupi. Dotyczy to wyłącznie influencerów, dlatego przy UGC nie patrzymy na zasięgi twórcy.
Brak określonych praw. Film bez jasno opisanych pól eksploatacji i czasu to ryzyko, jeśli chcesz go użyć w reklamie.
Brak oznaczenia. Współpraca reklamowa powinna być czytelnie oznaczona, niezależnie od modelu.
Podsumowanie
Jeśli potrzebujesz filmu, kupujesz UGC. Jeśli potrzebujesz zasięgu konkretnej osoby, wybierasz influencera. Jeśli chcesz jednego i drugiego, planujesz to osobno, bo to dwa różne produkty z różnymi umowami.